RYBA NIE TYLKO NA ŚWIĘTA – wywiad z Kasią Bieniek

Zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu z Katarzyną Bieniek – autorką dwóch wydawnictw kulinarnych, miłośniczką gotowania a jednocześnie naszą krajanką.

jem ryby 2


Grzegorz Chudyk: Witam serdecznie!
Co skłoniło Ci do wydania drugiej części książki kulinarnej?
Kasia Bieniek: Popyt na pierwszą część publikacji był duży, co dodawało mi skrzydeł i motywowało również do ulepszania zdjęć, ponieważ książka ma udowodnić, że potrawy z ryb mogą być nie tylko smaczne, ale też dobrze wyglądać na talerzu. Dlatego też postanowiłam kolejny raz pochylić się nad tym tematem. Materiałów nie brakowało. Praca nad nią była czystą przyjemnością, ponieważ lubię gotować.

G.C.: Skąd zainteresowanie kulinariami?
K.B.: Od zawsze przyglądałam się mojej mamie i babci jak czarują w kuchni wspaniałe dania. Teraz miałam okazję sprawdzić swoje umiejętności w tej dziedzinie, ale nie ukrywam że poprzeczka zawieszona była dość wysoko.

G.C.: Dlaczego akurat ryby?
K.B.: Uwielbiam ryby, poza tym nasz region bogaty jest w gospodarstwa rybackie, a jak wiadomo najlepsze produkty kupujemy „po sąsiedzku” od lokalnych hodowców. Głównym celem wydania książki było pokazanie, że karpia możemy jeść nie tylko z okazji świąt, ale i na co dzień a także w niecodziennej odsłonie.

G.C.: Czym różni się druga część od pierwszej?
K.B.: W drugiej części znajdziemy głównie nowe przepisy, ale zamieściłam również kilka najsmaczniejszych dań z poprzedniego wydania.

G.C.: Czy będzie kontynuacja?
K.B.: Mam już trochę materiałów na następną część, ale jej wydanie związane jest z dużymi nakładami finansowymi, na które w tym momencie nie mogę sobie pozwolić. Ale gdyby ktoś chciał wesprzeć ten pomysł to jestem gotowa podjąć wyzwanie.

G.C.: Który przepis polecasz najbardziej?
K.B.: Polecam karpia pieczonego w śmietanie. To bardzo proste danie, ale jedno z lepszych. Przygotowaniu tej potrawy poświęciłam również odcinek mojego programu kulinarnego „Co gryzie Żabi Kraj”.

G.C.: Czy na świątecznym stole u Ciebie w domu znajdą się wszystkie odsłony „rybich potraw”?
K.B.: Haha, chyba nie dałabym rady tego wszystkiego ugotować, a co dopiero zjeść. W sumie obie książki to prawie 80 przepisów.
Tradycyjnie jednak na moim stole znajdzie się sum w miodzie oraz moczka wigilijna mojej babci.

G.C.: Czy wszystkie przepisy są Twojego autorstwa?
K.B.: Niestety nie posiadam jeszcze takich umiejętności, aby skomponować tyle własnych przepisów. Jest kilka dań które powstały przy okazji próby ugotowania innego, albo takie które doprawiłam na swój gust. Z pewnością mogę powiedzieć, że wszystkie własnoręcznie przygotowałam i skonsumowałam na obiad. Przez dłuższy okres czasu ryba była głównym daniem w moim domu.

G.C.: Skąd czerpiesz inspirację do tworzenia kolejnych dań?
K.B.: Niewyczerpanym zasobem są stare zeszyty mojej babci oraz dawne wydania książek kucharskich. Są tam najprostsze i najsmaczniejsze dania z ryb jakie do tej pory jadłam.

G.C.: I na koniec: którą potrawę, spośród proponowanych przez Ciebie można przyrządzić najszybciej i najłatwiej?
K.B.: W książce znalazła się potrawa, która jest nawet zatytułowana „Ryba na szybko”. Należy zeszklić cebulę pokrojoną w plastry na oliwie. Dodać przyprawioną i obtoczoną w mące rybę i podsmażyć z dwóch stron. Do patelni dolać bulion warzywny (może być z kostki) i dusić na małym ogniu 10 minut. Skropić sokiem z cytryny i doprawić do smaku pieprzem i tymiankiem. Danie gotowe!

G.C.: Dziękujemy bardzo za krótki wywiad, oczekując kontynuacji wydawnictwa. I na koniec jeszcze chcielibyśmy życzyć  wszystkim czytelnikom  – WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

kasia 2