KOLEJNY KRZYŻ PRZY DRODZE

CZARNA SERIA TRWA !!!
To co się dzieje na odcinku remontowanej w Ochabach DK 81 to SKANDAL!!! Kolejna ofiara źle zabezpieczonego i nieoświetlonego remontowanego odcinka drogi.


Nie mówiąc o pachołkach, które są poprzewracane, połamane, a podstawy, które po nich zostają są niewidoczne dla kierowców i stwarzają ogromne zagrożenie.
Fakt, że często ofiary nie zachowują odpowiednich środków bezpieczeństwa, ale moim zdaniem drogowcy powinni tak zabezpieczać remontowane odcinki, aby zminimalizować ryzyko, doświetlić newralgiczne punkty.
Brakuje słów, aby pisać o tragediach, które dotknęły nas w czasie remontu dróg, który trwa i trwa, wydaje mi się, że stosunkowo za długo, ale co mamy zrobić, gdy nie ma warunków na jego dokończenie? Pogoda nie sprzyja? Może nie sprzyja …
Zwykle kiedy jest okazja ludzie z niej korzystają, mogą chodzić niezabezpieczonymi odcinkami drogi, więc chodzą. Trudno się dziwić, kiedy remont dróg powoduje likwidowanie, istniejących „chodników”, a przecież jakoś musimy dostać się do domu.
Generalnego Zarządu Dróg to nie interesuje, oni nie są w stanie spełnić wymagań wszystkich, więc nie robią prawie nic. Drogi budują według starych map i planów nie biorąc pod uwagę zmieniającej się rzeczywistości i rosnących potrzeb ich użytkowników. Bariery nie przeszły, pseudo chodnik od ul. Simoradzkiej wzdłuż DK 81, po wielkich staraniach został wywalczony, mijanki na drogach zbiorczych jakimś cudem również. I to może nie cudem, ale gdyba nie starania Rady Sołeckiej nie byłoby kompletnie nic, może oprócz czarnego kawałka asfaltu.
Mało interesuje „drogowców” nasza rzeczywistość i potrzeby. Może „zasłużyliśmy” chociaż na czarny punkt, bo na inwestycje w oświetlenie to chyba jeszcze za mało ofiar. Ciekawe czy mogą spokojnie patrzeć na kolejne, coraz częściej pojawiające się przy drogach krzyże.
A my … uważajmy!